Marzenia podróżnicze

"Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia" Siedzą w głowie, pojawiają się przy zwiedzaniu, czytaniu książek i artyku...


"Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia"

Siedzą w głowie, pojawiają się przy zwiedzaniu, czytaniu książek i artykułów. Wreszcie postanowiłam je zebrać. Troszkę już widziałam na tym świecie dlatego nie ma ich tak wiele. Ale też wpisałam te, które od wielu lat były marzeniem i udało mi się już je spełnić.
Lista oczywiście na bieżąco aktualizowana.

  • Pierwowzór zamku Disneya - Neuschwanstein - dwukrotnie spełnione

  • Odwiedzenie wioski św. Mikołaja.

  • Zwiedzenie jak największej ilości wysp greckich (odwiedzone: Rodos, Kreta, Samos, Thasos, Santorini, Hydra, Skiathos, Skopelos)

  • Zatańczyć salsę i pić mojito na Kubie -  dwukrotnie spełnione

  • Zobaczenie syrenki w Kopenhadze.

  • Żeby fiordy z ręki mi jadły w Norwegii.

  • Skok na bungy w Nowej Zelandii - spełnione

  • Przytulenie misia koali w Australii - spełnione

  • Dokładne samochodowe zwiedzenie Słowenii.

  • Spać w domku na palach w morzu na jakiejś rajskiej wyspie.

  • Poszukać Drakuli w Rumunii

  • Przejechać trasą transfogaraską 
  • Odwiedzić Misia Jogi w Parku Yellowstone

  • Hawaje.

  • Islandia.

  • Jeszcze raz połazić po Singapurze.

  • Odwiedzić Nowy Jork w grudniu.

  • Posłuchać reggae na Jamajce

  • Obserwować startujące i lądujące samoloty na Skiathos - spełnione

  • Poczuć moc Stonehenge.

  • Dubaj

 

Jak podoba Wam się moja lista? A Wy jakie macie marzenia podróżnicze? Może mnie jeszcze zainspirujecie :-)



Jeśli chcesz wiedzieć, które marzenie aktualnie spełniam będzie mi miło jak polubisz   Trzydziestkę z Vatem na facebooku, możesz mnie również znaleźć na Bloglovin

Podobne posty

25 komentarze

  1. Ojej jakie wspaniałe marzenia :) I ile miejsc już zaliczonych :) Ja niestety rzadko podróżuje, ponieważ mieszkam obecnie w Uk i gdy tylko mam wolne od razu lecę do rodziców, bo wolę ich odwiedzić :) Ale może kiedyś uda mi się pobawić na Ibizie lub potańczyć na Kubie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo tych marzeń. Niby takie nieosiągalne, a część już udało się zrealizować. Oby wszystkie się spełniły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś myślałam, że nigdy nie pojadę do Australii, że to nierealne. A jednak się udało. Więc mam nadzieję, że i resztę się uda :-)

      Usuń
  3. Podróż koleją transsyberyjską do Mongolii - to moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mi się niedługo spełni z zamkiem Neuschwanstein :) Niewiele jeszcze na tym świecie zdążyłam zobaczyć, ale najbardziej chciałabym pojechać do Hiszpanii, do Portugali na wyspę Porto, do Japonii, Tajlandii i Australii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba też stworzę sobie taką listę, bo co rusz jakiś pomysł trafia mi do głowy, czytam książki, blogi, słucham ludzi. Teraz marzę najbardziej o Bałkanach. Chciałabym poznać ten region, jego historię, kulturę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo... przyłączam się do marzeń dotyczących Islandii, Norwegii i kolei transyberyjskiej. Koniecznie tez Tybet i Nepal. I Birma :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej w Twojej liście podoba mi się to, że SIĘ SPEŁNIA krok po kroku! Ja też mam swoją listę, i też powoli ją spełniam, m.in. za trzy tygodnie lecę na Islandię :D Juhuuuu! Najważniejsze to nie mówić: ojej, ale bym chciała pojechać tu i tu - bo nikt tego za nas nie zrobi, nie oszczędzi pieniędzy, nie zarezerwuje biletu i nie wsiądzie do samolotu... Trzeba działać i spełniać marzenia, a nie bezczynnie siedzieć, gratulacje!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Od wielu lat nr. 1 to zobaczyć Nową Zelandię, ruszyć śladami Władcy Pierścieni, nr.2 Australia, nr. 3 festiwal Burning Man. Też miałam pomysł na podobny wpis, z pewnością jeszcze go zrealizuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam w tak mało miejscach, że marzy mi się cokolwiek:P W tym roku wybieramy się na last minute, bo niestety nie mam czasu i siły na organizowanie wyprawy, ale w przyszłym lepiej podejdę do tematu:)
    Życzę Ci byś miała okazję odwiedzić te wszystkie miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowna lista, część i u mnie się znalazła. Trzymam kciuki, abyś wszystkie marzenia spełniła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przyznać, że lista jest ekstra. Kocham podróżować i nawet namniejsza wycieczka sprawia mi przyjemność...dalsze zakątki również chciałabym zwiedzić ale pozostaje kwestia finansów :( independentgirl98.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam zupełnie inną. I mam taki potajemny segregator - w realu i internetowo na Pintereście, gdzie zbieram wszystkie miejsca, w które pojadę :) uważam, że poniekąd jest to dobra motywacja do dążeń do celu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Popieram Santorini, obserwację samolotów, Dubaj i Nowy York na święta:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej zazdroszczę koali! A kilka moich marzeń pokrywa się z Twoimi (np. fiordy czy mojito na Kubie).

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dużo pokrywa się z moją listą! Choć syrenkę kopenhaską już widziałam, szału nie ma, Singapur też nie jest już dla mnie niczym szczególnym, bo latam tam ciągle bardziej z przymusu, chyba najbardziej mi się marzy ten Nowy Jork w śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje marzenia to Hawaje! Australia, Nowa Zelandia i Ameryka Północna z Alaską na czele :) ! Fajna ta Wasza lista :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak już przepołowisz to będzie z górki :)
    Byłem przy w Stonehenge jest klimat! Polecam, niby pole i kilka kamyków :)
    Co do Jamajki to chyba są tylko dwie opcje - albo Jamajka turystyczna, gdzie do zwykłych osiedli i ludzi nie mamy dostępu i widzimy wszystko poprzez pryzmat hotelu albo ta niebezpieczniejsza ale zapewne ciekawsza opcja dostania się tam na własną rękę tak jak to robi Bartosz Ressel aka Ras Bass :)
    Powodzenia w realizacji planów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szukałam Drakuli w Rumunii :) Nawet na tyle, że schowaliśmy się wieczorem przed strażnikiem i spędziliśmy noc w ruinach zamku. Łopocząca flaga przyprawiała mnie o mini zawały serca. Może to była właśnie sprawka Drakuli? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm, zaintrygował mnie punkt z wyspami greckimi. Ja nigdy nie byłam, tylko ze zdjęć mogę ocenić, że niektóre miejsca są przepiękne, ale żeby aż tak WSZYSTKIE? Będę Cię tu podpatrywać jak Ci to idzie bo też chętnie dowiem się co takiego jest w tych wysepkach :) Ja chciałabym kiedyś zobaczyć Santorini.

    Na mojej liście najtrudniejsze do zrealizowania to chyba byłoby przejechanie obydwu Ameryk motorem z Alaski, przez Panamę do Ushuaia. Bo nie umiem jeździć motorem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakie plany i niektóre spełnione ! Super :))) Jesteś niesamowicie odważna, zazdroszczę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pod większością mogę się podpisać bez zastanowienia, jak będziesz je realizować zabierz mnie do walizki :)

    OdpowiedzUsuń