Nie uwierzycie kim naprawdę jest Janusz!

"Z czego się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie!" Mikołaj Gogol - Rewizor




"Z czego się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie!" Mikołaj Gogol - Rewizor

Kojarzycie takie memy: Janusz na wakacjach; Janusz i jego pasat; Janusz i Grażyna na plaży? Zdjęcia wąsatego mężczyzny z żoną, przedstawiające stereotypowego Polaka. Skupiające nasze największe wady, wpadki, niewłaściwe zachowanie, ubieranie itp. 

I nagle w tym roku niby Janusz podobny do człowieka, ale wąs na duży nos zamienił. Klapki ze skarpetkami czasem na siłę doczepione, ale ciało pokrywa... ruda sierść!!

Niewiadomo dlaczego Janusz zamienił się w... małpę!! I to nie byle jaką, bo w nosacza sundajskiego.


Na  Nonsensopedii możemy przeczytać:

Nosacz sundajskinosacz (pol. Polakangproboscis –proboszcz) – grupa zamieszkałych aktualnie na wyspie Borneo w Indonezji polskich imigrantów, którzy z niewiadomych przyczyn przybrali wygląd i rozum małpy, zachowując jedynie swój charakterystyczny „syndrom Polaka”, objawiający się między innymi nazwaniem swojego potomstwa „Seba” czy „Karyna”, częstymi wizytami w Biedronce, czy oglądaniem seriali paranoicznie paradokumentalnych takich jak Dlaczego ja?Ukryta prawda czy Trudne sprawy.

I właściwie mamy tu dwie prawdziwe informacje. Nosacz faktycznie żyje na Borneo.  A po angielsku to proboscis monkey, czyli małpa proboszcza - tak go ochrzciłam 8 lat temu widząc pierwszy raz podczas spływu rzeką Menanggul w Malezji.


Charakterystyczną cechą tych małp jest, jak sama nazwa wskazuje, długi nos u samców. Panie mają noski mniejsze, a dzieci zupełnie małe, zadarte do góry. Kolejnym atrybutem przyciągającym wzrok jest długi i smukły ogon oraz wystający brzuszek jak po dobrym obiedzie. No i te oczy.. Takie mądre, takie inteligentne.
Nosacz sundajski, dzięki błonie pławnej między palcami stóp, jest świetnym pływakiem, potrafi płynąć 20 metrów pod wodą. Żywi się liśćmi i niedojrzałymi owocami, ponieważ cukier zawarty w dojrzałych owocach może sfermentować w brzuchu i spowodować śmierć.


Gatunek jest zagrożony wyginięciem. Jest to związane między innymi z wycinaniem lasów, w których mieszkają. Poza tym ich mięso jest przysmakiem dla miejscowych. 
Nosacz nie może być przetrzymywany w niewoli - bardzo szybko umiera. Chociaż podobno można je zobaczyć w jednym z najlepszych ZOO na świecie - w Singapurze, gdzie mają dobre warunki i odpowiednią dietę. 

Czy nadal będą Wam się kojarzyć z mało rozgarniętym Januszem? Czy jednak z sympatyczną, o oryginalnej urodzie małpką?



Przygotowując tekst korzystałam z następujących stron:
http://podroze.onet.pl/ciekawe/nosacze-najseksowniejsze-malpy-swiata/c36xe7
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nosacz_sundajski
http://dinoanimals.pl/zwierzeta/nosacz-nosacz-sundajski/




Jeśli nie chcesz  przegapić nowych wpisów  koniecznie polub i obserwuj  Trzydziestkę z Vatem na facebooku, możesz mnie również znaleźć na Bloglovin 


Podobne posty

10 komentarze

  1. Niezbyt urocze te zwierzątka... Jakoś nie przekonały mnie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze zaskoczył mnie fakt o fermentacji dojrzałych owoców w brzuchu albo po prostu totalnie nie znam się na małpkach. A te są naprawdę urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z podobnych ciekawostek, to przecież miś koala jest taki powolny bo eukaliptus jest dość ciężkostrawny i długo się trawi :-)

      Usuń
  3. Wow! Po pierwsze jestem trochę odklejona i nie byłam na czasie z memami o Januszu ;) a po drugie jestem pod wrażeniem nosaczy! Wprawdzie bardziej znam się na roślinach, niż zwierzętach, ale ten nosacz to zaskakująco ciekawy stwór! Bardzo fajny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Tyle ciekawostek do odkrycia przed nami :-)

      Usuń
  4. Haha, na początku się nabrałem z tą wstawką o Januszach :D
    No specyficznej urody to tym małpom nie brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja w ogóle go nie kojarzyłem - nie ogarniam mody na coraz to nowe memy ;) a na ostatnim zdjęciu wygląda trochę "Januszowo" - ale mimo to sympatycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sympatyczne zwierzaki! Z ogromną przyjemnością zobaczyłabym je na żywo, na wolności :)

    OdpowiedzUsuń