Kocie schronisko na Skiathos

Szukając w internecie ciekawych miejsc do zobaczenia na Skiathos, znalazłam informację o schronisku dla kotów. Zaintrygowało mnie to ...



Szukając w internecie ciekawych miejsc do zobaczenia na Skiathos, znalazłam informację o schronisku dla kotów. Zaintrygowało mnie to bo już od dawna interesuje mnie los greckich kotów (Kot po grecku) i byłam ciekawa jak to może wyglądać. 


Pierwsze zaskoczenie (a może niekoniecznie): kocie schronisko nie jest prowadzone przez Greka. Założyła je Brytyjka, która wiele lat temu trafiła na Skiathos z mężem. Postanowili tu się przeprowadzić i jak to zwykle się zaczyna zaopiekowali się kilkoma kotami, potem kilkunastoma, kilkudziesięcioma...

Sharon Hewing oficjalnie zarejestrowała Skiahtos Cat Welfare jako organizację charytatywną w 2011 roku. Mimo że jest to formalne stowarzyszenie, schronisko funkcjonuje całkowicie dzięki datkom od mieszkańców i turystów czy małym lokalnym wydarzeniom.

Oczywiście najwięcej dotacji jest w okresie letnim, gdy na wyspę przybywają turyści. Niektórzy trafiają bezpośrednio do schroniska, niektórzy zostawiają datki pieniężne i rzeczowe w specjalnie przygotowanych pudełkach zlokalizowanych w zaprzyjaźnionych sklepach na całej wyspie.

Schronisko nie jest typowym schroniskiem. Znajduje się w domu Sharon dlatego też nie każdy tu trafi prosto z ulicy. Obecnie jest tu ponad 100 kocich rezydentów oraz cała masa "dochodzących". Dom znajduje się w przepięknym otoczeniu na wzgórzu z widokiem na stolicę wyspy. Koty mają tu spokój i dużo miłości. Niektóre z powodu niepełnosprawności nie mogą opuszczać domu bo na ulicy by nie przeżyły. Sharon oczywiście koty leczy i sterylizuje. W 2014 roku dużą pomoc finansową na sterylizację przekazała fundacja Brigitte Bardot. Marzeniem Sharon jest kupno dużego terenu i stworzenie schroniska dla kotów z prawdziwego zdarzenia...

W jaki sposób można pomóc Sharon i Jej kotom:
  • Jednorazowo albo cyklicznie przelewać pieniądze na konto organizacji
  • Wirtualnie zaadoptować kota, przelewać stałą kwotę na jego utrzymanie; w zamian będziemy otrzymywać zdjęcia i informacje na temat naszego pupila
  • Odwiedzić sklep internetowy z kocimi upominkami. Ja w okresie świątecznym kupiłam kalendarze, pocztówki i zegarek. Przesyłka przyszła w tydzień ! Tak więc polecam
  • Raz na jakiś czas organizowane są konkursy i loterie. Kupujemy los i możemy wygrać wartościowe nagrody od sponsorów. W zeszłym roku był to nawet pobyt w hotelu na Skiathos.
  • Wolontariat. Śledząc losy schroniska na fb widzę, ze bardzo dużo ludzi przyjeżdża aby pomóc Sharon. Jednocześnie fajny pomysł na niestandardowe wakacje.
  • Jak już wspomniałam na wyspie są sklepy, w których wystawione są pudełka na jedzenie i puszki na pieniądze.
A teraz zobaczcie jak wygląda koci raj u Sharon :-)

Jak przyjechaliśmy Sharon jeszcze nie było w domu. Ale przywitali nas pozostali właściciele ;-) Koty się nie bały. Większość od razu podchodziła, przytulała się i żądała głaskania.






O taki mamy widok z domku.





Maluchy, rekonwalescenci i niepełnosprawne kotki żyją w domu.
Informacja dla osób wrażliwych na zapachy - w domu nie czuć kotów!!






A to cudowny młody rudzielec bez oczek, które stracił przez chorobę. Mimo to świetnie sobie radzi.


A to kocia mama. Cudowna Sharon.



Więcej informacji o schronisku możecie znaleźć na fejsbuku i na stronie internetowej



Jeśli nie chcesz  przegapić nowych wpisów  koniecznie polub i obserwuj  Trzydziestkę z Vatem na facebooku, możesz mnie również znaleźć na Bloglovin 

Podobne posty

10 komentarze

  1. Ciekawe miejsce! Jak dobrze, że znalazł się ktoś komu los zwierzaków nie jest obojętny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że trafiłam na ten wpis. Będąc w Grecji nie raz zastanawiałam się, czy są tam organizacje pomagające bezdomnym kotom. Ich ilość na ulicach jest przerażająca. Trzymam kciuki za Sharon <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wpisie masz linka gdzie opisuję sytuację kotów po konsultacji z dziewczyną, która mieszka w Grecji. Słyszałam, że na innych wyspach można znaleźć kocie schroniska prowadzone przez cudzoziemców. Może kiedyś też na nie trafię :-)

      Usuń
  3. Wow, ale ciekawe miejsce ;) Niesamowite! To cudowne, że ta Pani postanowiła połączyć przyjemne-mieszkanie w Grecji z pożyczecznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że ona podjęła tę decyzję tylko ze względu na koty. Ale miejsce faktycznie przyjemne ;-))

      Usuń
  4. Tylko pozazdrościć kociakom takich widoków :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny reportaż i cudowne kotuchy. I wielkie serce prowadzących to wyjątkowe miejsce. Biegnę zajrzeć na stronę ich sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od 1 marca robią aukcję na fb, chyba w formie takiego bazarku. Widziałam parę rzeczy to chyba zbankrutuję :-) Ale chociaż na dobry cel :-)

      Usuń